Co dał mi indywidualny program żywieniowy?

Osoby, które skorzystały z ułożenia indywidualnego planu lub programu żywieniowego u Katarzyny Rudnickiej napisały:

Katarzyna, ekonomistka, lat 35: Pani Kasia patrzy szerzej na zagadnienie „zdrowego odżywiania” niż standardowi dietetycy.. Przede wszystkim taki plan ułożony zostaje po wnikliwym wywiadzie i analizie każdego przypadku indywidualnie. Następnie dostosowany zostaje do możliwości i oczekiwań danej osoby. Pani Kasia kładzie szczególny nacisk na spożywanie świeżych i pełno wartościowych produktów. Jednym słowem bardzo ważna jest jakość produktów. Plan żywieniowy jest skonstruowany tak by dać wskazówki jak powinno się generalnie odżywiać przez całe życie. Porusza on również sferę ruchu i relaksu. Nie ma liczenia kalorii i głodzenia. Wręcz przeciwnie dania są bardzo smaczne i sycące. Najbardziej zaskoczyła mnie ogromna wiedza Pani Kasi na wielu płaszczyznach „zdrowego stylu życia” i bardzo szerokie spektrum postrzegania przyczyn i skutków otyłości.

Ketra, 27lat optometrysta: Odniosłam wrażenie, że rzeczywiście przyłożyła się Pani do jego ułożenia. Wcześniej skorzystałam z propozycji innego dietetyka i gdy spojrzałam na tamten plan to miałam wrażenie jakby był dla wszystkich taki sam.. I nic specjalnego w nim nie widziałam- nic, co miałoby sprawić, że poprzez odpowiednie komponowanie dań mogę schudnąć. W tym przypadku, który pani mi zaproponowała nie było monotonii. Był także dołączony opis, co jest dobre i dlaczego.. Dlaczego tak ważne są ciepłe śniadania, co, z czym łączyć, czego unikać, jak co zamieniać. Nawet jeśli w pełni nie stosuję się do jadłospisu to już mam zarys, co i jak komponować, aby było jak najlepiej.

Wdrożyłam go w życie. Co było łatwe - przepisy były proste, nie wymagały specjalnych zakupów, większych nakładów finansowych

Historia Asi

historia AsiPrzedstawiamy historię Asi, która zgłosiła się do Kasi Rudnickiej z prośbą o ułożenie indywidualnego programu żywieniowego. Przedstawiamy wywiad z Asią 2 lata po programie - by sprawdzić czy rzeczywiście nasze działania były skuteczne, także w dłuższej perspektywie czasu.

"Szukałam skutecznego i trwałego sposobu na schudnięcie i tak trafiłam na Sztukę Odżywiania. Polecił mi Was znajomy, który już osiągnął swój cel z Waszą pomocą, byłam pewna, że i mi się uda - tak się stało!"

Chcesz opowiedzieć nam swoją historię? Napisz maila na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

1. Co jest Twoim zdaniem najważniejsze w Sztuce Odżywiania?

 Dostępność specjalisty, łatwe do zastosowania rozwiązania, proste i smaczne przepisy na stronie www.

Historia Emilii

historia EmiliiEmilia podzieliła się swoimi doświadczeniami związanymi ze Sztuką Odżywiania.Emilia jakiś czas temu korzystała z indywidualnego programu żywieniowego (u Katarzyny Rudnickiej).

Chcesz opowiedzieć nam swoją historię? Napisz maila na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Na stronę Sztuki Odżywiania trafiłam z polecenia, a po zapoznaniu się z treścią zostałam na dłużej. Dzięki Wam zaczęłam zmieniać swoje nawyki żywieniowe i mam teraz o wiele większą wiedzę!

1. Co jest Twoim zdaniem najważniejsze w Sztuce Odżywiania?

Regularność, systematyczność oraz silna wola! Niestety często brakuje mi tego i rzadko te trzy cechy chodzą parami....

 Czasem lenistwo, zjesz rano śniadanie, nie jesteś głodna, nie chce ci się zrobić nic do jedzenia do pracy, a potem w robocie głód i zamiast sałatki, czy owsianki wcinasz bułkę słodką albo kebaba - bezsens! Dyscyplina żywieniowa jest bardzo ważna. Trzeba mieć zapał, trzeba w to wierzyć i trzeba mieć siłę, żeby codziennie traktować swoje żywienie jak sztukę a nie jak śmietnisko. Największą motywację ma się wtedy, gdy widać efekty żywienia - w sylwetce i w samopoczuciu. Wtedy człowiek nabiera wiatru w żagle i płynie dalej, wkręca się w to, szuka nowych ścieżek, nowych pomysłów, nowych rozwiązań na dania, nowe przepisy....

Historia Edyty

Edyta postanowiła podzielić się swoją historią ze Sztuką Odżywiania. Chcesz opowiedzieć nam swoją historię? Napisz maila na Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Trafiłam ostatnio na Waszą stronę internetową i uważam, że jest świetna i cieszę się że są ludzie, którzy Tworzą coś takiego i za to Wam serdecznie dziękuję:) (to jeszcze mail sprzed kilku miesięcy - przyp. red.)

Co jest Twoim zdaniem najważniejsze w Sztuce Odżywiania?

Mnie osobiście zaintrygował Wasz artykuł "By jedzenie przynosiło zdrowie". Zaczęło się od jego przeczytania, ponieważ zwięźle i na temat opisywał  co jest ważne w zdrowym odżywianiu. Oczywiście na początku nie czytałam wszystkiego dokładnie, ale z czasem chciałam zagłębić się w szczegóły :)
Na stronę w zasadzie trafiłam przez przypadek, szukałam jakiś porad na temat zdrowego żywienia i kuchni Pięciu Przemian. Kiedy zaczęłam zgłębiać Wasz artykuł: Jak się odnaleźć w gąszczu zasad zdrowego odżywiania? Po prostu poczułam że dam radę. Nie była to oczywiście dla mnie pierwsza taka próba, jednak wszystkie wcześniejsze zwykle kończyły się klęską. U Was sprawa była nieco inna:) Po pierwsze podstawowe zasady kuchni 5P nie były mi całkiem obce, a więc wszystko co piszecie nie wydawało mi się ściemą. Największą chęć do zmiany swojego życia poczułam po urodzeniu mojego synka. Stwierdziłam, że nie chce mieć dziecka z ADHD bądź jakąś inną chorobą cywilizacyjną, wobec czego trzeba zacząć działać - najlepiej zacząć....od jedzenia :)
I tu pojawiła się kolejna super niespodzianka - artykuł odnośnie odżywiania dzieci w okresie jesienno - zimowym - PO PROSTU REWELKA. Zobacz też jadłospis dla dzieci
Pomyślałam: super, że jest ktoś taki, kto tworzy coś takiego, nie oczekując w zasadzie nic w zamian :) Dlatego też się z Tobą, Kasiu, skontaktowałam - żeby Ci powiedzieć, że to co robisz jest świetne i żebyś robiła to dalej!!!

List do czytelników Sztuki Odżywiania od Anki M.

Zamieszczam autentyczny list od Anki, kobiety, która wprowadziła w swoim życiu mnóstwo pozytywnych zmian. Na moją prośbę dzieli się teraz swoją historią z czytelnikami Sztuki Odżywiania. Dla zachowania prywatności, nie opisujemy historii chorobowej.

Porady dla czytelników Sztuki Odżywiania

Po pierwsze, żeby zacząć trzeba z czymś skończyć...a żeby z czymś skończyć trzeba sięgnąć dna...

Moim dnem było beznadziejne samopoczucie, nawarstwiające  się dolegliwości bólowe i nadwaga...

Na dobry początek należy zrobić analizę samej siebie...dokąd zmierzam i jaki ciągnę bagaż?

Jak się czuję , a jak się powinnam czuć?

Jak się widzę w lustrze, a jak się powinnam widzieć? Czy akceptuję siebie ?

Żeby się przebudzić potrzebny jest impuls , a następnie należy zacząć działać. Pomocny w działaniu  w moim przypadku okazał się sport;)

Codzienna aktywność fizyczna obudziła we mnie chęć na zmianę dotychczasowego trybu życia. Ruch wyzwolił we mnie potrzebę mądrego i racjonalnego odżywiania.

I tak oto po stopniowym odrzucaniu "śmieciowego żarła" dotarłam do źródła , którym okazała się Sztuka odżywiania:)